Przejdź do treści

o blogu

Cześć, tu DesignDomu

Wejdź na chwilę. Opowiemy Ci, czemu powstał ten blog i czemu może być dokładnie tym, czego szukasz, zanim zaczniesz kolejny remont.

Wnętrze zaaranżowane w ciepłym, naturalnym stylu

Najpierw szczerze: dlaczego w ogóle ten blog istnieje

Wnętrzami zajmujemy się od lat. Nie od wczoraj i nie z przypadku. Przeszliśmy przez własne remonty, popełniliśmy własne błędy, zapłaciliśmy za nie własnymi pieniędzmi i czasem. Przeczytaliśmy setki poradników, sprawdziliśmy dziesiątki materiałów na własnej skórze.

I po tych latach doszliśmy do prostego wniosku. Polski content o wnętrzach jest popsuty.

Albo dostajesz czystą inspirację bez jednej konkretnej liczby („piękne, klimatyczne wnętrze”, bez metrażu, bez ceny, bez informacji jak to zrobić). Albo zalewają Cię żargonem budowlanym, jakbyś miała skończone studia inżynierskie. Albo wciskają reklamy w przebraniu artykułu, 15 produktów do kupienia w jednym poście, każdy „koniecznie musisz mieć”.

W którymś momencie pomyśleliśmy: chcielibyśmy mieć znajomego, który to wszystko po prostu wytłumaczy. Bez ściemy. Po ludzku, z konkretnymi liczbami.

No więc, postanowiliśmy sami nim być. Dla siebie sprzed kilku remontów. I dla Ciebie.

Dla kogo piszemy?

Dla każdego, kto stoi przed remontem, przeprowadzką albo po prostu chce w końcu ogarnąć swój salon. Jeśli masz w głowie myśli w stylu...

„Wiem, że chcę coś zmienić w tym mieszkaniu, ale nie wiem od czego zacząć.”
„Przeglądałam już setki zdjęć na Pintereście. Żadne nie pasuje do mojego metrażu. Mam dość szukania w kółko.”
„Mam pracę, dzieci, budżet. Potrzebuję konkretnego planu, nie kolejnej galerii inspiracji!”
„Patrzę na tę ścianę i mam ochotę coś z nią zrobić, tylko nie wiem co.”

...to jesteś w dobrym miejscu. Piszemy dla Ciebie. Nie dla architektów, nie dla influencerów wnętrzarskich, nie dla ludzi, którzy już mają wszystko poukładane.

Piszemy dla tej osoby, która ogląda kolejny odcinek programu o remontach, chce dobrze zaprojektowanego domu i ma dosyć tego, że wnętrzarstwo traktowane jest jako wiedza tajemna.

To nie jest wiedza tajemna. Naprawdę.

Co tu znajdziesz

Wyczerpujące poradniki, w których masz temat od A do Z. Konkretne wymiary, konkretne materiały, konkretne ceny. Wchodzisz, czytasz, wychodzisz z pełnym planem działania. Bez doczytywania na pięciu innych blogach.

Tłumaczenie, czemu coś działa, a nie tylko „zrób tak”. Bo zasługujesz na to, żeby rozumieć, dlaczego dana ściana wymaga gruntu, a nie tylko wykonywać instrukcje na ślepo.

Polecenia rozwiązań, ale tylko takie, w które sami wierzymy. Nigdy listy 20 produktów „obowiązkowych”, bo żaden dom na świecie nie potrzebuje 20 gadżetów.

I prawdę o tym, co się nie sprawdza. To często ważniejsze niż to, co się sprawdza.

Czego tu nie znajdziesz

Nie znajdziesz tu clickbaitu w stylu „SZOK! Ten jeden mebel zrujnował moje wnętrze”. Nie znajdziesz straszenia, że jeśli nie kupisz konkretnej farby, Twój dom będzie wyglądał jak z lat 90. Nie znajdziesz pseudo-fachowego żargonu budowlanego bez wyjaśnienia, a jeśli używamy jakiegoś terminu technicznego, to zaraz Ci go tłumaczymy. I nie znajdziesz reklam udających artykuły, sponsorowanych list „must-have” ani sugestii, że bez konkretnego produktu Twój dom nie ma sensu. Jeśli coś polecamy, to dlatego, że sami to sprawdziliśmy i się sprawdziło. Koniec listy ukrytych haczyków.

Jedna obietnica

Po przeczytaniu artykułu na DesignDomu wiesz, co zrobić. Wiesz konkretnie — co kupić, jak to zamontować, jakiego błędu uniknąć i dlaczego. Wstajesz od ekranu i już wiesz, jak zabrać się do swojego wnętrza.

Bez „warto rozważyć”. Bez „specjaliści sugerują”. Bez większego chaosu w głowie niż przed wejściem na bloga.

DesignDomu